piątek, 23 marca 2018

Coś komunijnego

Gdzieś pomiędzy szkołą, pracą, uganianiem się za energicznym dwulatkiem i życiem jako takim, szukam krótkich chwil, które mogę poświecić na wycinanki. Godzina czy dwie wśród papierków tygodniowo pozwalają odpocząć i nabrać sił. Tym sposobem powycinałam ostatnio coś komunijnego... i w końcu użyłam wykrojniki, które kupiłam rok temu! :)


Pierwsze efekty wykorzystania wykrojników prezentują się tak:


Więcej i bardziej na bieżąco znajdziecie tu:
https://www.instagram.com/wiosennaszkatulka/

1 komentarz: