czwartek, 5 czerwca 2014

Dla Szymona

Pudełeczko z okazji narodzin małego Szymona w ramach prezentu od świeżo upieczonych babci i dziadka :)




A w środku... życzenia, wózeczek i konik na biegunach. Łapka w górę, kto miał takiego? :) Ja wprawdzie nie miałam konika, ale misia. Albo psa. Trudno orzec, bo nie dość, że ogólny jego wygląd nie nawiązywał do żadnego konkretnego gatunku, to jeszcze amputowałam mu uszy, a i ogon wiele razy zmieniał położenie - typowy pluszowy inwalida, prawidłowo kochany intensywną, dziecięcą miłością ;)












9 komentarzy:

  1. cudne niebieskości, a wózeczek rewelacja:) bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny :) Wspaniałe kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szymonek będzie miał piękną pamiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładna praca :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam konika na biegunach i prawdziwego też.. oba u mojej babci :-). Jak wspólnie z bratem wyroslismy z jednego próbowaliśmy jeździć na Kasztanku na oklep... bo to koń pociągowy był, siodła nie miał :-)
    Śliczny box, Szymon powinien zostawić sobie na pamiątkę, o ile jego małe łapki nie rozmontują go wcześniej :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Prześliczne jest to pudełeczko i prześliczna jego zawartość :) A konik na biegunach, to marzenie chyba każdego dziecka. Ale szczytem marzeń jest jednak prawdziwy koń ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem oczarowana Twoimi pudelkami...są tak dopracowane i przemyślane,że oczy na sam widok się radują..

    OdpowiedzUsuń
  8. Przecudnie, a wózeczek jest przesłodki :)

    OdpowiedzUsuń